Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KP. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 sierpnia 2019

[KP] Ludzie zrobią wszystko, żeby pozostać przy życiu, nawet jeśli zyskują tylko dziesięć sekund

Nie wolno Ci się nad sobą litować. Pamiętaj, nie jesteś ofiarą. Jesteś dorosłym człowiekiem i odpowiadasz za swoje życie. Robisz to, na co sam się zdecydowałeś. Niepowodzenia są wpisane w cenę sukcesu. Stanowią jedynie ograniczniki prędkości na drodze do powodzenia.

Milo Ruben Delfouneso
Krew amerykańsko-rosyjska | Mały apartament | Mercedes-Benz W221
Data
- Names: Milo Ruben,
- Surname: Delfouneso,
- Pseudonym: Raven,
- Birth: 13.01.1981, El Paso (Teksas, USA),
- Nationality: American & Russian,
- Personality: commander,
- Languages: English, Russian and Spanish,
- Profession: policeman,
- Rank: junior warrant officer,
- Department: fort the fight against criminal terror and murders,
- Weapon: Beretta Px4 Storm,
- Studies: Saint Petersburg State University, criminal chemistry,
- Marital status: cavalier
Animals
- Hadar (working Central Asian Shepherd Dog),
- Cometa (roof cat),
- Mimas (rat)
Characteristics
Dzieciństwo to ponoć najszczęśliwszy i najspokojniejszy okres w życiu człowieka. Najprawdopodobniej w większości wypadków rzeczywiście tak jest, bo tylko nieliczne podrostki doświadczają już na tym etapie życia prawdziwych problemów. Ty dostąpiłeś właśnie tego zaszczytu, co sprawiło, że stałeś się tym człowiekiem, jakim jesteś teraz - chłodnym w obejściu, ukrywającym większość swych prawdziwych emocji głęboko na dnie duszy i niejednokrotnie zbyt szybko prącym naprzód. Brat bliźniak twierdzi nawet, że zdecydowanie za często idziesz dosłownie po trupach do celu, ale czy to Twoja wina, że tak cenisz sobie gromadzenie faktów i poddawanie ich spokojnej analizie? Zresztą inaczej najprawdopodobniej przynajmniej jeden z Was już jakiś czas temu spotkałby się z przedwcześnie zmarłymi rodzicami po drugiej stronie. W niebie, piekle lub innej krainie, nieważne. Już dawno obiecałeś sobie bowiem, że nie pozwolisz się tam tak łatwo zagonić, bo wciąż masz za wiele ciemnych tajemnic do rozwiązania na tym pełnym bezsensownego cierpienia padole. Z drugiej jednak strony nareszcie mógłbyś poznać ojca, a matce wyznać, że wciąż prześladuje Cię odgłos tamtego strzału sprzed wielu lat za zakrętem rodzinnego domu, którego mglistym echem jest podobno niegasnący smutek odbijający się w Twoich, pozornie zawsze spokojnych, oczach. Na całe szczęście najbliższe środowisko już dawno zdążyło się nauczyć, że nie ma najmniejszego sensus pytać o jego powód, bo zamiast odpowiedzi uzyska się tylko wzruszenie ramionami i ciężkie westchnięcie. Mogą się jedynie domyślać, że ma on coś wspólnego z jakimś ciężkim doświadczeniem z wczesnej fazy rozwoju, bo jak nikt inny potrafisz przekazać kilkulatkom wiadomość o tym, że w jednej chwili zostały sierotami. Mordercy strzeżcie się, bo Raven znowu wyrusza walczyć o sprawiedliwość.

From author

środa, 31 lipca 2019

[KP] Firefighting is all about ass - busting ours to save yours


Ryan Hayward

lat 34


Dzieciństwo powinno być okresem, z którego wynosimy trochę więcej niż wspomnienie dwóch policjantów w cywilu, którzy pukają do drzwi twojego rodzinnego domu i mówią matce, że ojciec został zastrzelony podczas akcji policyjnej. Niestety nie był wtedy na służbie, a wręcz przeciwnie - był jednym z podejrzanych w sprawie handlu ludźmi, który przyłapany na gorącym uczynku, sięgnął po pistolet i wymierzył swojego Sig Sauera P226 w stronę detektywa. Ten drugi był szybszy, a jego broń wypaliła w trosce o własne życie.
Dzieciństwo powinno być okresem, w którym nie doświadczamy śmierci jedynej osoby, która była dla nas wzorem do naśladowania; depresji matki; przemocy ze strony rówieśników, którzy byli na bieżąco z wiadomościami z telewizji dotyczących skorumpowanego gliny; próby samobójczej siostry, niepotrafiącej unieść presji ze strony kolegów.
Dzieciństwo powinno być proste...
...ale dla Ciebie nie było, więc postanowiłeś, że dorosłość nigdy nie sprawi, że uklękniesz i pochylisz czoła. Duchy przeszłości schowałeś głęboko do szafy i zamknąłeś ją na klucz, ten wyrzucając do rzeki. Przeszłość nie mogła definiować przyszłości. Nie miałeś już wzoru do naśladowania, więc sam chciałeś się stać jednym z nich. Rok szkoły pożarniczej, trzy lata bycia kandydatem na strażaka i w końcu upragniona chwila w akademii, kiedy zasiliłeś szeregi pełnoprawnych mundurowych. Przydział do jednej z najlepszych jednostek pożarniczych w New Jersey, która brała czynny udział w  pomocy przy tragedii 9/11; sześć lat służby,  wypadki, niezliczone pożary i sytuacje zagrażające zdrowiu, awans na porucznika. Setki uratowanych, ale i kilka straconych żyć, by w końcu wejść do opuszczonego magazynu, w którym płonie cała kondygnacja. Zarządzasz by trzy osoby z Twojego wozu weszły do środka, podpinając się do liny i za nic w świecie się od niej nie odpiąć. Ty wchodzisz bez niej, jako pierwszy, jednak dym staje się zbyt gęsty i macie tylko dwie minuty...

...gdybyś kiedykolwiek miał zapas minut, jedną z nich wykorzystałbyś w momencie, gdy strop zawalił Ci się na głowę. Zrobiłbyś wszystko, by opóźnić jego zarwanie i wyjść z tego pożaru cało. W zamian za to, twoi koledzy musieli Cię z niego ratować. 35% poparzonego ciała. Cała lewa ręka i lewa część klatki piersiowej. Matka, której drugi raz w życiu serce stanęło ze strachu o zdrowie syna; siostra, która choć pozbierała się po traumie z dzieciństwa - rozsypała się, gdy leżałeś cały w bandażach na oddziale intensywnej terapii. 
Dwa lata rehabilitacji w ciągu której, w wynajmowanym lokum, otwierasz miejsce spotkań ludzi, takich jak Ty - poszkodowanych na służbie. Poznajesz wspaniałych strażaków, policjantów, paramedyków i żołnierzy. Każdego, który niosąc pomoc innym - utracił zdrowie. Oprócz wypadków na służbie, łączy Was jeszcze jedno: nigdy nie wracacie na czynną służbę. Znajdujesz wyjście z sytuacji, jako odznaczony strażak zasilasz szeregi Siedziby Głównej Straży Pożarnej i pojawiasz się na miejscu pożarów, które według jednostek gaśniczych mogą być zakwalifikowane jako podpalenia. 
Tylko każdy ma swój limit nieszczęść, a Ty najwidoczniej jeszcze swojego nie wykorzystałeś. Pamiętaj, przeszłość zawsze w końcu otwiera do siebie drzwi. 


There isn’t a single man I’ve served with who hasn’t been brought to his knees because of what he’s seen on the job. Different endeavors in life change people. Only the strongest are up for that. What makes them exceptional? No matter how hard they fall, they never give up when there’s something worth fighting for...



POWIĄZANIA