Fabuła

Wielu ludzi zastanawia się dlaczego wykonujemy ten zawód [strażaka]. Prawda, niektóre dni są po prostu straszne. Wchodzimy do pomieszczeń z zerową widocznością, z nadzieją, że dotkniemy nogi bądź ramienia kogoś, kogo później będziemy mogli uratować. Czasami możemy przeszukać cały budynek, a on i tak będzie dla nas kompletnie pusty. Później dowiadujesz się, że przegapiłeś dzieciaka, który krył się pod łóżkiem. Nie obchodzi cię kim jesteś, nie obchodzi ile lat pracujesz w tym zawodzie. Zastanawiasz się jedynie - jak mogłem go przeoczyć? Dlaczego nie dostrzegłem go? 
Owszem, są takie dni kiedy chcesz ściągnąć hełm i wrzucić go do najbliższego jeziora, przeklinając tę robotę w diabły. Czasami jednak widzisz to, czego nie widzą inni. Żonę, która dziękuje ci za uratowanie jej ukochanego męża; niemowlaka, który bierze swój pierwszy oddech wśród kraksy na dziesięć samochodów. To są dobre dni
Wiecie za co jestem wdzięczny? Dziękuję za to, że mam dwie rodziny, a nie każdy może to o sobie powiedzieć.


- Otis, Chicago Fire S1E09


*

Dostałem zielone światło, by poprowadzić tę komórkę tak, jak będę uważał za stosowne. Zero osób postronnych, które wpływają na naszą pracę. To nasza jednostka. Możemy robić rzeczy po swojemu, a w nocy, wracając do domu - odpinać odznakę z dumą, wiedząc, że robiliśmy wszystko dobrze. Policja stoi tuż obok Ciebie, to Twoja rodzina. Dla mnie nie ma nic ważniejszego. Zostań tu ze mną, jeśli tego chcesz.

- Voight, Chicago P.D. S1E02


*


New Jersey. Remiza 41, Okręg 21, szpital Lakeshore. Kilkunastu strażaków, policjantów i paramedyków na co dzień borykających się z tragediami ludzkimi, które nie zawsze mogą zakończyć się powodzeniem. Pożary, wypadki, morderstwa i nieszczęśliwe zbiegi wydarzeń to dla nich norma.  Każdego dnia mierzą się z ludzkimi dramatami. Nie zawsze wygrywają... Czasami muszą spuścić głowę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz