Nie wolno Ci się nad sobą litować. Pamiętaj, nie jesteś ofiarą. Jesteś dorosłym człowiekiem i odpowiadasz za swoje życie. Robisz to, na co sam się zdecydowałeś. Niepowodzenia są wpisane w cenę sukcesu. Stanowią jedynie ograniczniki prędkości na drodze do powodzenia.

Data
- Names: Milo Ruben,
- Surname: Delfouneso,
- Pseudonym: Raven,
- Birth: 13.01.1981, El Paso (Teksas, USA),
- Nationality: American & Russian,
- Personality: commander,
- Languages: English, Russian and Spanish,
- Profession: policeman,
- Rank: junior warrant officer,
- Department: fort the fight against criminal terror and murders,
- Weapon: Beretta Px4 Storm,
- Studies: Saint Petersburg State University, criminal chemistry,
- Marital status: cavalier
- Names: Milo Ruben,
- Surname: Delfouneso,
- Pseudonym: Raven,
- Birth: 13.01.1981, El Paso (Teksas, USA),
- Nationality: American & Russian,
- Personality: commander,
- Languages: English, Russian and Spanish,
- Profession: policeman,
- Rank: junior warrant officer,
- Department: fort the fight against criminal terror and murders,
- Weapon: Beretta Px4 Storm,
- Studies: Saint Petersburg State University, criminal chemistry,
- Marital status: cavalier
Characteristics
Dzieciństwo to ponoć najszczęśliwszy i najspokojniejszy okres w życiu człowieka. Najprawdopodobniej w większości wypadków rzeczywiście tak jest, bo tylko nieliczne podrostki doświadczają już na tym etapie życia prawdziwych problemów. Ty dostąpiłeś właśnie tego zaszczytu, co sprawiło, że stałeś się tym człowiekiem, jakim jesteś teraz - chłodnym w obejściu, ukrywającym większość swych prawdziwych emocji głęboko na dnie duszy i niejednokrotnie zbyt szybko prącym naprzód. Brat bliźniak twierdzi nawet, że zdecydowanie za często idziesz dosłownie po trupach do celu, ale czy to Twoja wina, że tak cenisz sobie gromadzenie faktów i poddawanie ich spokojnej analizie? Zresztą inaczej najprawdopodobniej przynajmniej jeden z Was już jakiś czas temu spotkałby się z przedwcześnie zmarłymi rodzicami po drugiej stronie. W niebie, piekle lub innej krainie, nieważne. Już dawno obiecałeś sobie bowiem, że nie pozwolisz się tam tak łatwo zagonić, bo wciąż masz za wiele ciemnych tajemnic do rozwiązania na tym pełnym bezsensownego cierpienia padole. Z drugiej jednak strony nareszcie mógłbyś poznać ojca, a matce wyznać, że wciąż prześladuje Cię odgłos tamtego strzału sprzed wielu lat za zakrętem rodzinnego domu, którego mglistym echem jest podobno niegasnący smutek odbijający się w Twoich, pozornie zawsze spokojnych, oczach. Na całe szczęście najbliższe środowisko już dawno zdążyło się nauczyć, że nie ma najmniejszego sensus pytać o jego powód, bo zamiast odpowiedzi uzyska się tylko wzruszenie ramionami i ciężkie westchnięcie. Mogą się jedynie domyślać, że ma on coś wspólnego z jakimś ciężkim doświadczeniem z wczesnej fazy rozwoju, bo jak nikt inny potrafisz przekazać kilkulatkom wiadomość o tym, że w jednej chwili zostały sierotami. Mordercy strzeżcie się, bo Raven znowu wyrusza walczyć o sprawiedliwość.
Dzieciństwo to ponoć najszczęśliwszy i najspokojniejszy okres w życiu człowieka. Najprawdopodobniej w większości wypadków rzeczywiście tak jest, bo tylko nieliczne podrostki doświadczają już na tym etapie życia prawdziwych problemów. Ty dostąpiłeś właśnie tego zaszczytu, co sprawiło, że stałeś się tym człowiekiem, jakim jesteś teraz - chłodnym w obejściu, ukrywającym większość swych prawdziwych emocji głęboko na dnie duszy i niejednokrotnie zbyt szybko prącym naprzód. Brat bliźniak twierdzi nawet, że zdecydowanie za często idziesz dosłownie po trupach do celu, ale czy to Twoja wina, że tak cenisz sobie gromadzenie faktów i poddawanie ich spokojnej analizie? Zresztą inaczej najprawdopodobniej przynajmniej jeden z Was już jakiś czas temu spotkałby się z przedwcześnie zmarłymi rodzicami po drugiej stronie. W niebie, piekle lub innej krainie, nieważne. Już dawno obiecałeś sobie bowiem, że nie pozwolisz się tam tak łatwo zagonić, bo wciąż masz za wiele ciemnych tajemnic do rozwiązania na tym pełnym bezsensownego cierpienia padole. Z drugiej jednak strony nareszcie mógłbyś poznać ojca, a matce wyznać, że wciąż prześladuje Cię odgłos tamtego strzału sprzed wielu lat za zakrętem rodzinnego domu, którego mglistym echem jest podobno niegasnący smutek odbijający się w Twoich, pozornie zawsze spokojnych, oczach. Na całe szczęście najbliższe środowisko już dawno zdążyło się nauczyć, że nie ma najmniejszego sensus pytać o jego powód, bo zamiast odpowiedzi uzyska się tylko wzruszenie ramionami i ciężkie westchnięcie. Mogą się jedynie domyślać, że ma on coś wspólnego z jakimś ciężkim doświadczeniem z wczesnej fazy rozwoju, bo jak nikt inny potrafisz przekazać kilkulatkom wiadomość o tym, że w jednej chwili zostały sierotami. Mordercy strzeżcie się, bo Raven znowu wyrusza walczyć o sprawiedliwość.
From author
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz